Przejechali hałaśliwie ulicami Corumby, zwalniając tylko nieznacznie na czerwonych światłach, zupełnie ignorując znaki stopu i ogólnie wzbudzając popłoch wśród innych kierowców, którzy umykali przed czołgiem Jevy’ego. Tłumik, czy to z powodu konstrukcji, czy też zaniedbania, działał kiepsko. Silnik warczał przeraźliwie i Jevy przekrzykiwał hałas, ściskając kierownicę jak kierowca rajdowy. Nate nie słyszał ani słowa. Uśmiechał się i kiwał głową jak idiota, nie zmieniając pozycji - ze stopami wpartymi w podłogę, jedną ręką trzymając się okna, w drugiej ściskając walizkę. Serce zamierało mu na każdym kolejnym skrzyżowaniu. .

Hunt pokręcił głową.. - Jestem - zgłosiła swe przybycie Regan, otworzywszy lekko uchylone drzwi.. - Cieszę się, że tak sądzisz, Richard, ponieważ to zadanie będzie drażliwe i trudne. Potrzebny mi będzie twój zdrowy sceptycyzm, by przywoływać mnie do porządku.. Znów chciałem je opuścić.. Już pierwszego dnia w szkole, kiedy niosłem za moim mistrzem zwoje pergaminów, jeden ze starszych, wyrośniętych chłopaków, prawdziwy wiejski osiłek, próbował podstawić mi nogę. Traf chciał, że w tym momencie spojrzałem na niego i nieszczęśnik pośliznął się niezgrabnie, po czym runął na ziemię jak długi. Kiedy go podnieśli, okazało się, że prawą kończynę ma paskudnie złamaną. Odwieziono go czym prędzej do rodzinnego domu, istniało bowiem podejrzenie, że jeśli kulas nie zrośnie się prawidłowo, pozostanie do końca życia kaleką. Od tej pory byłem poza zasięgiem wszelkich ataków i docinków ze strony moich wrogów. Między uczniakami rozpowszechniło się przekonanie, że lepiej ze mną nie zadzierać, mam bowiem złe oko, jak to zwyczajnie bękart. Zdarzenie owo było również dla mnie znakiem, pod wpływem którego powziąłem przekonanie, iż wszyscy, którzy pragną mnie skrzywdzić, na pewno skończą fatalnie. Zła wola, skierowana w moją stronę, odbije się jak śmiercionośny wzrok Meduzy od wypolerowanej tarczy Perseusza i powróci ze zdwojoną siłą do tego, kto ją wysłał, by pochłonąć atakującego na podobieństwo powrotnej morskiej fali.. Hunt przerwał znowu, aby ten szczegół utrwalił się w pamięci słuchaczy. Ale tym razem w audytorium panowała martwa cisza. Nic z tego, co powiedział, nie było nowością, ale Hunt uporządkował dane wybrane z tysiąca i jednej teorii i spekulacji, które wściekle mnożyły się w Nawtransie i okolicy od tak dawna, jak pamiętano. Milczący widzowie w audytorium wyczuwali, że rzeczy naprawdę nowe dopiero usłyszą.. A radowała ona szczególnie Lonniego Shavera. Prosto z gmachu sądu pojechał do swego supermarketu oddalonego o dziesięć minut drogi, ustawił samochód na wydzielonym miejscu parkingu i jak burza wpadł do środka tylnym wejściem, w głębi duszy mając nadzieję, że przyłapie magazyniera na drzemce między skrzynkami świeżej sałaty. Pokój kierownika znajdował się na piętrze, nad stoiskami nabiałowym oraz mięsnym, i był wyposażony w przydymione, lustrzane szyby, umożliwiające obserwację całej przestrzeni handlowej sklepu..